Olaboga! Zaczynam vlogować!

Nie sądziłam, że opublikuję na You Tube  kiedykolwiek coś innego, niż to jak śpiewam. Nie paliłam się też nigdy do tego, aby mieć vloga i być jutuberem. Ale nie czuję się źle z tym, że podążam z tym trendem. Poeta Jose Marti napisał kiedyś, że:
Postęp nie ma większego wroga, niż przyzwyczajenie
Zmieniłam więc moje wieloletnie przyzwyczajenie do blogowania. Nie mogę być wiecznym publicystą, felietonistą tudzież pamiętnikopisarzem. A zdradzę wam, że należę to tej generacji, która pisała ręcznie i poznała sztukę kaligrafii.

Ale nie o tym. Minutowa prezentacja mojego kanału już jest. Moja pierwsza, że tak to ujmę dumnie produkcja. Przeistoczenie czas zacząć. A teraz słów kilka o projekcie.


Koncepcja kanału jest ścisła wyłącznie w stosunku do materiałów, które już mam zarejestrowane, i które nie były nagrywane w celu publikacji, lecz pamiątki. Aby więc wykrzesać odrobinę profesjonalizmu z tych recordów, muszę się przy tym nieźle nagimnastykować. Dodatkowo przyjęłam formę z narracją, którą rejestruję w domu na mikrofonie studyjnym.

To przyszło nagle. Uznałam, że dzieląc się artykułem i zdjęciami, nie jestem w stanie przekazać mojej emocji w taki sposób w jaki bardzo bym chciała. Uświadomiłam sobie, że potrzebuję nie tylko muzyki do tego, ale video, a ostatecznie mojego własnego głosu. 

Pomysłów i natchnienia mi nie brakuje. Częściej brakuje ujęć do montażu i to bardzo mnie boli, ponieważ podczas mojej podróży wcale nie myślałam o kanale podróżniczym! Ostatecznie jednak, najwyraźniej zaskoczyłam samą siebie. I dobrze mi z tym.

Pomiędzy tym wszystkim, znajduję jeszcze czas na naukę montażu w programie Sony Vegas i poszukuję odpowiedniego, nowego sprzętu do przyszłych nagrań.

Z tego względu są dwie koncepcje projektu, wspólne pod względem tematycznym lecz różne pod względem produkcji. Po postu chciałabym zacząć kręcić statycznie i na lepszym sprzęcie. A z dotychczasowych nagrań staram się wykrzesać, ile się da i naprawdę spędzam nad tym wiele czasu. Sam trailer zajął mi dwa dni, a trwa minutę... To bardzo czasochłonne. Wertowanie nagrań w celu znalezienia odpowiednich ujęć, montaż, nagrywanie głosu i tworzenie historii.
I milion stabilizatorów, ponieważ kamera jak flaga na wietrze.... :)

Oto efekt, a przy okazji koncepcja w pigułce:



Nie chcę jednak robić produkcji encyklopedycznych, ponieważ można włączyć Discovery i obejrzeć znacznie lepsze materiały. Sama osobiście wolę słuchać Krystyny Czubówny albo oglądać Cejrowskiego. Nie będzie to też vlog z prywatnego życia, ponieważ nie uważam aby ciekawym dla innych było to, że własnie wstałam, piję herbatę i jaką, i że robię zakupy, i gdzie, za ile, a po co... Chyba, że miałaby to być część dobrego story z podróży. Chciałabym przekazać dobrą mieszankę wszystkiego po trochu. Trochę wiedzy, trochę historii - nie tylko swoich, ale także tych związanych z miejscami, jak na przykład Deception Island. Moich przemyśleń, odczuć i wrażeń. A pomiędzy tym - pozytywnej energii i chwili rozrywki. O ile temat na to pozwoli.

Myślę, że pod kategorię freestyle podróżniczy (nie ma takiej kategorii, prawda?) można mnie podpiąć....

Bałam się vlogowania. Nie bałam się tak nawet, kiedy zgubiłam się w Peru.
To zabawne jakich rzeczy się boimy, prawda? Życzcie mi więc powodzenia w procesie przeistaczania się w social mediach :) Zawsze powtarzam, że wtorek i środa to dobre dni na zmiany.
Tak jak i inne.
Czyli wszystkie.


Share on Google Plus

About Caroline Flower

O samej sobie w słowach kilku? Proszę: Muzyk, dziennikarka, podróżniczka i blogerka. Z zawodu marketingowiec. Niedoszły terapeuta. Kocham czytać treści nieprzecietne, uwielbiam czarny humor i gotowanie. Nagrywam płytę, piszę książkę i wiersze. Maluję, rysuję, kolekcjonuję znaczki, pieniądze i korki od wina. Wartość i radość odnajduję w rzeczach prostych. Lubię historie ludzi i miejsc. Wierzę w duszę i jej zjawiskowość. Mam bzika na punkcie mopsów. Chcesz wiedzieć więcej? Zakładka O MNIE.

2 komentarze :

  1. Trzeba czasem podążać z nurtem. W tym wypadku nie jest to złe! Trzymam kciuki za vloga i życzę odwagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Chyba już przełamała swoją niepewność w tej kwestii. Jeszcze tylko muszę się podszkolić w montowaniu video i już mi więcej nic nie trzeba, haha!

      Usuń